to the TOP

Super Smash Bros. Brawl

26.02.2008
Wyobraź sobie następującą sytuację: Mario, Yoshi, Luigi i Pikachu idą sobie spokojnie przez łąkę. Lecz nagle Yoshi podstawia nogę pulchnej maskotce Nintendo. Luigi uderza wtedy Pikachu po uszach i zupełnie niespodzianie pojawia się Link, bohater Zeldy i staje do walki ze wszystkimi. Dlaczego bohaterowie Nintendo walczą ze sobą? Bo nadszedł czas na bijatykę!

 

Jeśli jednak policzymy dokładnie, postacie z Nintendo biją się już po raz trzeci. W 1998 r. pojawił się zaskakujący Beat’em up Super Smash Bros na Nintendo 64. Kilka tygodni po europejskiej premierze GameCubes, Nintendo opublikowało bezpośrednią kontynuację, Super Smash Bros. Melee. Tak więc nie jest dziwne, że z Brawl pojawi się (a w Japonii już się pojawił) już trzeci tytuł na Nintendo Wii. W samych zasadach gry nic się nie zmieniło, jednak Brawl jest nie tylko większy i lepszy niż dwie poprzednie części, lecz także oferuje dwie małe niespodzianki.

 

Zasady gry są proste: maksymalnie czterech walczących rzuca się na siebie na wielu arenach i porządnie się leje. Celem jest usunięcie swoich przeciwników z areny, a zatem i z ekranu. Gracz, który na końcu usunął największą ilość walczących, wygrywa. Podczas walki należy zwracać uwagę na wskaźnik procentowy w dolnej części ekranu. Pokazuje on mianowicie, ile obrażeń otrzymał każdy z walczących. Im wyższa jest ta wartość procentowa, tym łatwiej ucieka walczący z areny. Aby w twoim wypadku tak się nie stało, odpowiedni zuchwalcy posiadają najróżniejsze sposoby ataku, które są przeprowadzane przy użyciu zaledwie dwóch przycisków. Postacie przy tym atakują w typowy dla siebie sposób: Mario na przykład strzela kulą ognia, Link wymachuje swoim Mistrzowskim Mieczem, a Pikachu strzela dokoła błyskawicami. W zależności od kierunku, w jakim zostanie skierowany Wilot lub wciśnięty klawisz Gamepada, zostanie przeprowadzony inny atak. System combo Super Smash Bros. Brawl jest stosunkowo prosty, a przy tym niewiarygodnie intuicyjny. Dla każdej sytuacji istnieje odpowiedni atak. Jeśli twoja postać zostanie jednak zepchnięta z areny, da się uniknąć utraty punktów za pomocą podwójnego lub superskoku. Gra oferuje dodatkowo jeszcze jedną możliwość blokowania ataku, gdzie twoja postać chowa się do małej kuli, która wytrzymuje zaledwie kilka sekund. Areny to miejsca akcji znane z gier, w których występowało 24 wojowników. Kto chciałby bić się na dachu zamku Hyrule lub na stadionie pokémonów, na taką możliwość w Super Smash Bros. Brawl. Ale uwaga: Niektóre z aren są ruchome albo grożą paskudnymi upadkami. Na poziomie Mario Circuit walczący muszą na przykład uważać na pędzące gokarty. Jeśli standardowe metody walki twojej postaci nie wystarczają, możesz sięgnąć po przypadkowo pojawiające się na arenie przedmioty. Obok pokéballi (razem z małym pokémonem), mieczy laserowych, min lub uzdrawiających pomidorów, od czasu do czasu na arenę wpada kula Smash. Gdy tylko się wynurzy, rozpętuje się walka, ponieważ wszyscy gracze chcą ją zdobyć pierwsi. Ten, kto ją zniszczy, może wypuścić swój potężny Final-Smash (Ostateczny Cios), który w zależności od postaci działa inaczej i faktycznie usuwa wszystkich przeciwników. Szybkość walk jest niższa niż w Super Smash Bros. Melee. Pozwala to na lepszy przegląd i jeszcze dokładniejszą kontrolę walczących. Pomimo tego trzeba się najpierw przyzwyczaić do bijatyk. Kiedy czterech walczących bije się i kopie na raz, łatwo stracić orientację.

 

W Super Smash Bros. Brawl do 24 walczących, w tym Maria, Samus Aran, Pikachu, kapitana Falcona, Donkey Konga lub nawet Olimara z Pikmin, wślizgnęły się gościnnie dwie postacie pod postacią Solid Snake’a i pędzącego jeża Sonika. Przy tak dużej liczbie osobistości z gier wideo, oczywiście część gry przeznaczona dla jednego gracza musiała również zostać ulepszona. Obok oryginalnego trybu Classic, w którym walczysz na różnych arenach, aby na końcu stanąć przeciwko potężnemu Master Hand, tryb Adventure został kompletnie zmieniony. Ten znany jest teraz pod nazwą Subspace Emissary i w istocie jest to bijatyka z przesuwanym ekranem. W zależności od poziomu stajesz na przeciw jednemu z 24 walczących w pojedynku o przejście na następny poziom. Łatwiej jest powiedzieć niż zrobić, ponieważ na drodze stają ci liczni wrogowie, których należy zniszczyć w trudnych seriach skoków i lekkich potyczkach. Między poziomami gra opowiada naprawdę zajmującą historię, napisaną przez Kazushige Nojima, który współpracował przy tworzeniu scenariuszy do Final Fantsy VII i Kingdom Hearts II. Jeśli oczekujesz zapadających pamięć dialogów, najprawdopodobniej będziesz rozczarowany – większość postaci chrząka jedynie w swoich znanych tonach. Mimo to pojawiają się jednak produkcje głosowe: tajny agent Snake regularnie używa walkie-talkie, aby zdobyć więcej informacji o poszczególnych postaciach od swojego przyjaciela i pomocnika Otacona. Jest to nie tylko zabawne, ale i świetnie zainscenizowane. Aby ukończyć cały tryb Adventure, wystarczy około dziesięciu godzin – trochę więcej niż „miły bonus”.

 

W trybie Event należy z kolei wykonać wiele wcześniej przygotowanych dla gracza zadań. Tak więc na przykład możesz znaleźć się w prawdziwym trybie Sudden Death-Match, gdzie wszystkie postacie zaczynają z trzykrotnie silniejszym atakiem. Albo musisz jako Mario wygrać z ogromnym Bowserem solistów trybie pojedynczego gracza Super Smash Bros. Brawl oferuje kompletną zabawę, ale mimo to ten tytuł sprawia prawdziwa przyjemność dopiero gdy możesz zagrać z (maksymalnie trzema) kolegami. Ponieważ gra oferuje różne możliwości sterowania (Wilot z lub bez Nunchuka, Classic-Controller jak również GameCube-Controller), od razu zabawę mogą zacząć początkujący jak i weterani. Obok klasycznego „Free for all” można tworzyć też drużyny lub zmieniać reguły. Chcesz zacząć od razu z laserowym mieczem jako elementem podstawowego wyposażenia? Nie ma sprawy. Akcja gry ma przebiegać w zwolnionym tempie? Także nie ma problemu. Wybór opcji jest naprawdę przytłaczający. Jeśli przed konsolą nie zbierze się wystarczająca ilość graczy, można włączyć po prostu przeciwników CPU o regulowanym stopniu trudności. Albo zapuszczasz się w głębię Internetu. Nie mogliśmy jednak wypróbować tego trybu na naszej importowanej z Japonii wersji. Możesz być jednak pewien, że obok pojedynków z graczami z całego świata, można walczyć także z kolegami, a nawet można obserwować grę. Kto wybierze tryb Spectator, może nawet zawierać zakłady. W zależności od stawki zakładu, otrzymuje się monety, za które kupuje się dodatki w głównym menu. Dodatki takie jak figurki bądź nalepki można także znaleźć na arenach. Wszystko to przyjemne dodatki, jednak dużo bardziej interesujący jest Stage Builder, za pomocą którego można budować bez większego swoje własne areny.

 

Od strony graficznej najnowsza część Smash Bros. prezentuje się znakomicie. Postacie są świetnie animowane, a areny przepięknie zbudowane. Do tego dochodzi stabilna liczba klatek na sekundę, aby porządnych bitwach z udziałem wielu graczy wszystko przebiegało gładko. Projektanci gry zatroszczyli się także o pasujące tło muzyczne. 300 świetnych kawałków osładza porywające walki. W Japonii Super Smash Bros. Brawl sprzedawało się jak świeże bułeczki; Premiera w USA odbędzie się na początku marca. Nintendo jak na razie milczy o europejskim terminie. Według pogłosek ten tytuł pojawi się w tutejszych sklepach na początku czerwca. Mamy nadzieję, że te pogłoski się potwierdzą, ponieważ Super Smash Smash Bros. Brawl jest następnym obowiązkowym tytułem na innowacyjna konsolę Nintendo.

 

Już słyszę pytanie: Jak Nintendo może przebić poprzednią juz obszerną część? Dobre pytanie. Odpowiedź jest prosta: umieszczając w grze jeszcze więcej akcji. W Super Smash Bros. Brawl jest tyle do odkrycia, że sami pojedynczy gracze są zajęci przez prawie 20 godzin, zanim zbadają każdy zakątek i zdobędą większość dodatków. Sam tryb Adventure z jego 10 godzinami gry na długo przykuwa gracza do ekranu. Do tego dochodzi polowanie na trofea i mnóstwo dodatków. Sam szczerze powiedziawszy, nie wierzyłem, że Nintendo może przewyższyć poprzednią część. Po zagraniu w wersję japońską, mogę odłożyć na bok moje wątpliwości. Pozostaje tylko powiedzieć: „Nintendo, proszę, nie każ Europie już dłużej czekać!”
JS
 
 
Infobox
Producent Nintendo Liczba graczy 1-4
Wydawca Nintendo Zalecany wiek -
Gatunek Bijatyka http://www.smashbros.com